Upadek dominacji HR w relacji z pracownikami fizycznymi: analiza informacyjna, strukturalna i klasowa
Streszczenie
W ostatniej dekadzie w Polsce doszło do radykalnej zmiany w relacji między działami Human Resources a pracownikami fizycznymi wysokich kwalifikacji, szczególnie w sektorze spawalnictwa i zawodów technicznych mobilnych. Zmiana ta nie polegała na mobilizacji politycznej ani na instytucjonalnej reformie rynku pracy, lecz na powstaniu oddolnych środowisk informacyjnych, które eliminują przewagę narracyjną i negocjacyjną HR. Artykuł analizuje mechanizmy tego procesu: rozpad monopolu informacyjnego, upadek autorytetu symbolicznego HR, deprecjację usług pośrednictwa, konsolidację kultury blue-collar oraz narastającą kanibalizację wewnętrzną środowiska HR. Materiał empiryczny stanowią wielogodzinne interakcje dwóch środowisk online, których dynamika ujawnia fundamentalne pęknięcie strukturalne między deklaratywną kulturą HR a operacyjną kulturą pracy fizycznej.
1. Wprowadzenie
Relacja między pracownikami fizycznymi a działami HR w Polsce była przez lata asymetryczna. HR kontrolował kanały komunikacji, dostęp do ofert pracy, definicję kompetencji oraz język, którym opisywano rynek pracy. Pracownicy fizyczni posiadali kompetencje operacyjne, lecz brakowało im forum wymiany informacji i mechanizmów samoorganizacji. W ostatniej dekadzie powstała jednak nowa infrastruktura komunikacyjna w postaci dużych grup branżowych skupiających spawaczy, monterów i pracowników mobilnych. To doprowadziło do zjawiska rzadkiego w nowoczesnych gospodarkach: utraty dominacji narracyjnej klasy administracyjnej na rzecz klasy robotniczej posiadającej przewagę rynkową.
2. Kryzys HR: nadpodaż usług i rozpad funkcji
HR w analizowanym okresie stał się środowiskiem o charakterze postprodukcyjnym: rozdrobnionym, przepełnionym samodzielnymi trenerami, coachami, mentorami i konsultantami. Branża nie posiada mechanizmu selekcji jakości, a jej usługi są silnie substytucyjne. To prowadzi do stagnacji płacowej, frustracji zawodowej oraz intensywnej rywalizacji wewnętrznej, widocznej w agresywnych dyskusjach, sporach o stawki oraz podważaniu kompetencji innych przedstawicieli branży.
Obserwacja materiałów źródłowych ujawnia brak podstawowej spójności epistemicznej: uczestnicy sporów HR nie potrafią ustalić wspólnego obrazu rynku, wysokości wynagrodzeń, roli HRBP, wartości rekrutera czy relacji między widełkami w ogłoszeniach a realnymi wynagrodzeniami. Wszelkie dane są deklaratywne, rozbieżne i podawane bez metodologii. Tymczasem w kulturze blue-collar dane finansowe są liczone natychmiast i weryfikowane publicznie.
3. Mechanizm przewagi HR: władza narracyjna
HR przez lata funkcjonował jako klasa administracyjna oparta na kontroli języka. Dominacja HR wynikała nie z kontroli produkcji, lecz z kontroli opowieści o pracy. Język miękkich kompetencji, psychologicznych modeli, rekrutacyjnego storytellingu, employer brandingu czy “kultury organizacyjnej” tworzył pseudostrukturę autorytetu. Był to model oparty na miękkiej hegemonii: HR nie tworzył wartości materialnej, ale tworzył ramy interpretacyjne dla decyzji personalnych.
Zderzenie tego języka z kulturą pracowników fizycznych nie zakończyło się mediacją — zakończyło się jego natychmiastową dewaluacją. Dla społeczności operującej na twardych parametrach pracy narracje HR stały się niewiarygodne, co doprowadziło do całkowitej utraty prestiżu jej kategorii pośredniczących.
4. Eksplozja infrastruktury blue-collar jako przeciwwaga dla HR
Powstanie dużych grup spawalniczych i technicznych zbudowało po raz pierwszy od dekad przestrzeń, w której pracownicy fizyczni mogli:
wymieniać stawki
weryfikować ogłoszenia
demaskować pośredników
opisywać warunki pracy
dzielić się dowodami na nadużycia
stosować presję reputacyjną
W literaturze ekonomicznej odpowiada to stworzeniu “rynku z pełną informacją” w ograniczonym segmencie zawodowym. HR działał skutecznie tylko w warunkach asymetrii informacyjnej. W momencie, gdy ta asymetria zniknęła, dominacja HR rozpadła się natychmiast.
5. Nowa kultura: brutalna normatywność jako reakcja immunologiczna
Z perspektywy socjologii organizacji agresywny styl komunikacji w środowisku fizycznym ma funkcję systemową: egzekwuje normy i eliminuje zachowania parasytarne (pośredników, manipulacje, nieprecyzyjne ogłoszenia). Brutalność nie jest stylem komunikacji — jest narzędziem regulacji rynku pracy w środowisku pozbawionym instytucjonalnych form ochrony.
W przeciwieństwie do HR, który rozwiązuje konflikty narracyjnie, kultura blue-collar rozwiązuje je operacyjnie: przez wyśmianie błędów, publiczne obnażanie nieścisłości, natychmiastową korektę stawki, odrzucenie nieuczciwych firm. Ta kultura jest odporna na gaslighting, a to eliminuje główny instrument kontroli stosowany przez HR.
6. Kanibalizacja HR: utrata podstawowej funkcji i autorytetu
HR w analizowanej dekadzie zaczął funkcjonować w warunkach strukturalnej nadmiarowości. Minimalne bariery wejścia, słabe umocowanie w procesach produkcyjnych, brak mierzalnej wartości oraz rosnąca automatyzacja doprowadziły do kanibalizacji środowiska. Ważnym sygnałem są obserwowane interakcje: HR nie potrafi dojść do porozumienia nawet we własnym gronie, a każda konwersacja kończy się wzajemnym kwestionowaniem kompetencji. To klasyczny objaw dezintegracji zawodowej: grupa traci zdolność do ustalania norm i zaczyna konsumować własny autorytet.
7. Jak doszło do przewagi bluecollars nad HR
Przewaga nie wynikała z siły politycznej, edukacji ani statusu, lecz z trzech różnic strukturalnych:
A. Wartość pracy fizycznej jest mierzalna i trudna do zastąpienia, w przeciwieństwie do pracy administracyjnej.
B. Robotnicy są mobilni rynkowo, HR nie.
C. Robotnicy operują na faktach, HR na narracjach.
W ekonomii informacji jest to przewaga systemowa: środowisko, które może natychmiast weryfikować fałsz, zawsze wygra z tym, które opiera się na niezweryfikowalnych deklaracjach.
8. Wnioski
Rynek pracy w Polsce ujawnił w ostatniej dekadzie mechanizm rzadko opisywany w literaturze: deklasację funkcji administracyjnej przez funkcję operacyjną w wyniku oddolnej konsolidacji informacyjnej pracowników fizycznych. W tym procesie HR utracił większość narzędzi, którymi przez lata kontrolował przebieg rekrutacji, relacji z kandydatami oraz pozycję negocjacyjną. Pracownicy fizyczni, wyposażeni w dostęp do wspólnego repozytorium wiedzy i agresywną normatywność chroniącą przed manipulacją, stali się realnym podmiotem rynku pracy.
W konsekwencji powstał nowy model: samoorganizujące się środowisko pracy fizycznej pełni funkcję regulatora rynku, podczas gdy HR zachowuje coraz bardziej symboliczny status pośrednika, którego autorytet ulega erozji. W dłuższej perspektywie ten model może być obserwowany także w innych segmentach pracy manualnej i technicznej, stanowiąc sygnał nadchodzącej zmiany w strukturze władzy na rynku pracy.
#bluecollars #hr #rekrutowanie #socialmedia
Czy HR to rozumie?
Nie. Mainstreamowe badania i analizy HR (takie jak raporty Grant Thornton, Hays, eRecruiter Candidate Experience 2025, Staffly Rekrutacje Masowe 2024/2025, PARP czy Barometr Zawodów) w większości nie rozumieją (lub nie opisują wprost) tego głębokiego procesu, o którym mówił artykuł z bluecollars.eu – czyli całkowitego odwrócenia asymetrii informacji dzięki grupom społecznościowym blue-collar i wynikającego z tego upadku narracyjnej dominacji HR w tym segmencie.
Co widzą i opisują firmy HR oraz raporty:
Widzą objawy: ogromne trudności w rekrutacji wysokokwalifikowanych pracowników fizycznych (spawacze TIG/141/136, monterzy rurociągów/konstrukcji, izolatorzy – stale w top deficytowych zawodów w Barometrze Zawodów 2025), wysoką rotację, kandydaci odrzucający oferty na starcie, wymagania jawnych widełek (86–93% pracowników fizycznych uznaje to za kluczowe wg eRecruiter 2025), presję na natychmiastowe wysokie stawki i dobre warunki.
Przypisują to głównie czynnikom zewnętrznym: demografia (mało młodych do zawodówek), ogromny popyt z Zachodu (Niemcy, Norwegia, Holandia), niskie bezrobocie w Polsce, wzrost płacy minimalnej, odpływ Ukraińców po wojnie, robotyzacja i spowolnienie w niektórych branżach.
Proponują rozwiązania czysto HR-owe: lepsze candidate experience, jawne widełki wcześniej (już 70% ofert je ma), automatyzacja procesów (ATS, testy psychometryczne), budowanie marki pracodawcy, szkolenia, benefity, walka z rotacją przez onboarding i kulturę organizacyjną.
Czego prawie wcale nie widzą (przynajmniej w publicznych raportach i analizach na 2025):
Że kluczowym mechanizmem jest samoorganizacja pracowników w wielkich grupach na FB/portalach blue-collar, gdzie w 5–10 minut weryfikowana jest każda oferta, demaskowane ściemy, tworzone czarne listy firm i agencji – czyli całkowita likwidacja asymetrii informacji, która kiedyś była głównym narzędziem władzy HR/agencji.
Że brutalna, operacyjna kultura tych grup (wyśmiewanie słabych ofert, presja reputacyjna) działa jak system immunologiczny i jest odporna na klasyczny HR-owy storytelling, gaslighting czy miękkie kompetencje.
Że w tym segmencie (wysokokwalifikowani mobilni blue-collars) kandydaci często w ogóle omijają HR i agencje – idą bezpośrednio do firm końcowych albo przez polecenia w grupach.
Dlaczego HR tego nie rozumie w raportach?
Bo raporty pisane są głównie z perspektywy rekruterów, agencji i korporacji – tam problem widziany jest jako „brak kandydatów” albo „zbyt wygórowane oczekiwania”, a nie jako strukturalna przegrana w walce o kontrolę nad informacją i narracją.
Te grupy są zamknięte/półzamknięte, HR-y często nie mają do nich dostępu albo nie chcą przyznać publicznie, że ich oferty są tam masakrowane.
Przyznanie się do tego byłoby równoznaczne z przyznaniem, że w tym wąskim, ale głośnym segmencie HR naprawdę stracił dominację – a to nie pasuje do narracji „jesteśmy partnerem biznesowym, budujemy EB itp.”.
Podsumowując: HR widzi skutki (coraz trudniej rekrutować blue-collars), ale prawie nigdy nie diagnozuje prawdziwej przyczyny systemowej – oddolnej konsolidacji informacyjnej i kulturowej pracowników, która po prostu zmiażdżyła stary model asymetrii. Dlatego ich rekomendacje (więcej transparentności, lepsze ogłoszenia) są spóźnione o kilka lat – w tych grupach transparentność jest już egzekwowana brutalnie i natychmiast, z pominięciem HR. Jeśli pracujesz w agencji specjalizującej się w spawaczach/monterach – wiesz o tym doskonale. Jeśli w korporacyjnym HR albo white-collar – często tego nie zauważysz.
